Eternal Damnation - recenzja
zkar dnia Jan 15 2007 19:38:23
Na Eternal Damnation przyszło czekać nam długo. Z początku autorzy czasami dawali nam nowe filmiki informujące nas o postępach w grze. Zapowiadało się coraz ciekawiej. No i zaplanowano premierę na 31 października 2006 roku. Z nieznanych przyczyn premiera tego dnia nie wypaliła – przesunięto ja na grudzień. Wielu graczy się wściekło, ale poczekać było warto…

Eternal Damnation (ang. Wieczne potępienie) to modyfikacja P2 STP (TAK! Nie trzeba AW!). Zmienia ona praktycznie całkowicie oryginalna grę. Można by nawet powiedzieć, że jest to cos na kształt total conversion. Nasz główny bohater (John) budzi się w szpitalu psychiatrycznym. Mroczną scenkę przerywa nagle krótka scenka filmowa i wyskakujące na ekranie zmasakrowane twarze, których szybka sekwencja powoduje znalezienie się serca w przełyku. Chwilę później wstajemy i poznajemy naszą pierwszą broń – pięści. Podchodzimy do drzwi i od pracownika psychiatryka dowiadujemy się, że jakiś uzbrojony czubek zabija wszystkich na swojej drodze. Jakże by inaczej – pracownik zostaje zaszlachtowany przez ww. czubka, a cela z niewyjaśnionych przyczyn się otwiera. Idziemy po ubranie, a w międzyczasie atmosferę grozy wspomaga odpowiednia ścieżka dźwiękowa. Bełkot psychowi i tym podobne. My idziemy dalej i mamy okazję przetestować nasze pięści. Zabijamy przeciwników i przemy dalej przed siebie. Wchodząc do zaciemnionego pomieszczenia, w którym miga światło zaraz przed nami ze ściany wychyla się ręka, któremu to wychyleniu towarzyszy przerażający wrzask. Nasze serce upodabnia się do MG42 i wydaje się, że z taką prędkością będzie bić już zawsze. Jak się okazuje jest to prawda.

Autorom ED należą się wielkie wyrazy uznania, za pracę jaką wykonali. Często zobaczymy obrazy, które mogą przyprawić o mdłości, przeleją się hektolitry krwi, przesypią kilogramy flaków (warto powiedzieć, ze wszelkie rozbryzgi zostały „podrasowane” i gra jest dużo bardziej krwista niż oryginalny P2). Oprawa muzyczna jest dobrana bardzo trafnie i klimat narastającej grozy podkreśla wręcz idealnie. Jest wiele nowych grafik, postacie zyskały także nowe możliwości (np. przechodząc pewny poziom natkniemy się na kolesia, który w toalecie popełnia samobójstwo przy użyciu pistoletu – ściana zostaje ozdobiona przepięknym czerwonym graffiti). No i chyba najważniejsze – bronie. Dodam tylko, że w 70% gry będziemy eliminowali rzesze zombie, więc i arsenał musi być odpowiedni. Mamy pięści, kastety, młotki, tasaki, wiertarki, glocki, beretty, ingramy, kusze, dynamit, granatniki, shotguny i wiele wiele innych. Niektóre z broni posiadają drugi tryb (glockiem będziemy strzelać automatycznie, przyśpieszymy działanie MP5). Więc w kwestii broni ED otrzymuje także wielki plus. Rozgrywka jest upodobniona do AW, więc nie mamy za wielkiej swobody, ale może to i dobrze, bo to pozwala budować swoisty klimat. Zaskoczeniami, jakie dla nas przygotowano mogą być m.in. przeładowujące się bronie, umiejętność przesuwania różnych dźwigienek, aby uzyskać dostęp do innych miejsc (a także zahamowania pociągu).

Ogólnie mówiąc można by stwierdzić, że Eternal Damnation pobija P2. Owszem, ale tylko, jeśli stawiamy te gry obok siebie. Tymczasem każda z nich mogłaby tworzyć inna odrębną całość. Ja polecam tego moda każdemu. Jeśli lubisz Postala – pozycja obowiązkowa, jeśli nie – może nabierzesz do niego chęci. Warto poświecić trochę czasu na ten 1 GB plik. Z całą starannością.

Eternal Damnation Trailer
komentarzy: 0
|
Czytań: 80866
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło

Polecamy:
RunningWithScissors.com

Resurrection-Studios.com Forum

Set-Games.ru

Kamek

ModDB

Unreal Wiki

Virtual Area

Statystyki
Wszelkie prawa zastrzeżone przez PostalSite.info 2006-2013 | Powered by PHP-Fusion
Projekt Graficzny: SK8s.pl    Kodowanie: Artu123
Śmieszne obrazki